Wolna Grupa Bukowina śpiewała:
A tam w mech odziany kamień
Tam zaduma wiatru granie
Tam powietrze ma inny smak
Ta wizja wydała nam się kusząca, więc 7 października zawitaliśmy w Bieszczady. O tym, że jest to miejsce wyjątkowe, nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Dwa lata temu obecni szóstoklasiści odwiedzili już ten niezwykły zakątek naszego kraju. Tym razem postanowiliśmy zwiedzić inne rejony, korzystając z licznych w tym miejscu atrakcji.
Początkowo udaliśmy się do Uherców Mineralnych, gdzie sprawdziliśmy swoją kondycję fizyczną na drezynach rowerowych. Zabawa była wyborna, a wszystko to w pięknych okolicznościach przyrody. Podziwianie bieszczadzkich krajobrazów z poziomu torowiska możemy polecić każdemu!
Następnie pojechaliśmy do Lisznej, gdzie znajduje się „Leśne zoo”, w którym mieliśmy możliwość nakarmienia jego mieszkańców. Po tej wizycie większość zwierzaków będzie chyba musiała udać się na dietę, ponieważ nasi uczniowie byli wobec nich bardzo szczodrzy.
W drodze do ostatniego punktu wycieczki zatrzymaliśmy się jeszcze w Bacówce w Osławicy, gdzie chętne osoby kupiły sery, prawdziwy przysmak tutejszej okolicy.
Po udanych zakupach, wśród wspaniałych szczytów i połonin Bieszczadów, przybyliśmy do Radoszyc. Tu zwiedziliśmy Ekomuzeum Węgla Drzewnego „Na Wypale”, dowiadując się jak trudną i niebezpieczną pracą był kiedyś wypał „czarnego złota” Bieszczad, czyli węgla drzewnego. Obejrzeliśmy retorty oraz poznaliśmy sposób ich działania.
Zwieńczeniem dnia było ognisko integracyjne, po którym udaliśmy się w drogę powrotną.






